Serwujemy najlepszego mazurka w formie eleganckich monoporcji. Powód jest prosty: jeśli jedna sztuka ulegnie „awarii” lub nagłemu zjedzeniu, reszta jest bezpieczna! To też idealny sposób, aby zanieść porcję ciasta mamie, cioci czy sąsiadce bez martwienia się o równe krojenie.
Wnętrze to z pozoru klasyk – konfitura malinowa. Ale tu następuje zwrot akcji, bo na scenę wkracza aksamitny ganache cytrynowo-różany. Gwarantujemy, że ten mazurek jako pierwszy zniknie ze świątecznego stołu. Z łatwością wygracie nim z tą kuzynką, która zawsze przechwala się swoimi glutenowymi wypiekami, a sami będziecie szukać wymówek, by zjeść go jeszcze przed Świętami.
Składniki na kruchy spód: 
300 g mąki ekstra uniwersalnej (od @bezgluten)
150 g zimnego masła
75 g cukru pudru
2 żółtka
Szczypta soli
3 łyżki zimnej wody
Składniki na krem i dekorację:
Konfitura malinowa (do posmarowania spodów)
270 g białej czekolady
125 ml śmietanki 30%
2 łyżeczki otartej skórki z wyparzonej cytryny
3–4 łyżki syropu różanego
Do dekoracji: liofilizowane maliny w kawałkach i jadalne, suszone pąki róż
Sposób przygotowania kruchego ciasta:
1. Mąkę (przesianą przez sitko), cukier, sól i żółtka wrzucamy do miski od miksera. Zimne masło kroimy na kawałki i również dokładamy do miski. Włączamy mieszanie na niskich obrotach, a po minucie dodajemy 3 łyżki zimnej wody i mieszamy na wyższych obrotach.
2. Na blat przekładamy masę z miski i krótko ją zagniatamy, by uformować zwartą kulę. Dzielimy ciasto na 8 mniej więcej równych części.
3. Bierzemy małe foremki do tartaletek (u nas foremki o średnic 10 cm). Z każdej z porcji ciasta tworzymy najpierw kulkę, a następnie rozgniatamy w dłoniach na placek i wyklejamy nią dno i boki foremek. Palcami dokładnie dociskamy ciasto do karbowanych brzegów i wyrównujemy nadmiar.
4. Spody nakłuwamy gęsto widelcem i wkładamy na godzinę do zamrażarki.
5. Tuż przed upłynięciem powyższego czasu nastawiamy piekarnik na pieczenie góra-dół i 180°C. Foremki z ciastem wkładamy do piekarnika, dopiero gdy piekarnik nagrzeje się do tej temperatury.
6. Ciasto w foremkach pieczemy przez ok. 15 minut – do osiągnięcia złotego koloru. Wtedy ciasto wyjmujemy i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Sposób przygotowania kremu:
1. Białą czekoladę łamiemy na drobne kostki lub siekamy nożem. Dzięki temu szybciej i równomierniej rozpuści się w płynie.
2. Wlewamy śmietankę do rondelka i dorzucamy do niej otartą skórkę z cytryny, aby już w trakcie podgrzewania uwalniała swoje olejki eteryczne. Podgrzewamy na małym ogniu. Uwaga: Śmietanka ma być mocno gorąca, ale nie doprowadzamy jej do wrzenia! Zdejmujemy rondelek z palnika tuż przed tym, jak zacznie bulgotać.
3. Do gorącej, zdjętej z ognia śmietanki wrzucamy połamaną czekoladę. Czekamy chwilkę, aby zmiękła od temperatury. Następnie zaczynamy mieszać całość (najlepiej trzepaczką), aż uzyskamy gładką, lśniącą i jednolitą masę.
4. Gdy krem odrobinę przestygnie, dodajemy 3-4 łyżki syropu różanego. Delikatnie, ale dokładnie łączymy go z resztą masy.
5. Na każdy z ostudzonych kruchych spodów nakładamy po łyżce/ łyżeczce konfitury malinowej i rozsmarowujemy ją na dnie. Następnie wylewamy płynny krem na tę konfiturę.
6. Od razu dekorujemy wierzch liofilizowanymi malinami oraz suszonymi pąkami róż.
7. Wstawiamy ciasto do lodówki na kilka godzin, by masa ładnie stężała.
Smacznego!
Nie ma za co! Łapcie za fartuchy i bierzemy się do pieczenia!




