Zupa idealna na lato, doskonale się sprawdzi w ciągu upalnego dnia, ale również i na letni ciepły wieczór. Dlaczego? Ponieważ podawana jest na zimno! Ponadto jest słodziutka i pysznie owocowa! Co ciekawe – doprawiana jest przyprawami, które zazwyczaj kojarzą nam się z zimą. To: goździki oraz cynamon! A jednak w połączeniu z kremowym owocowym smakiem, przyprawy te nabierają zupełnie nowego charakteru. Uwaga uwaga, są też wielbiciele tej zupy, którzy chętnie jedzą ją także zimą. Można? Można! Jeżeli chodzi o dobór owoców, to każda rodzina ma swoje ulubione smaki i każdy gotuje tę zupę trochę inaczej. U nas w domu zawsze dominujące były wiśnie. Taką zupę owocową lubimy i taką Wam prezentujemy!
Składniki:
1,5 l wody
300 g wydrylowanych wiśni
300 g brzoskwiń obranych ze skórki i pokrojonych w kostkę 
300 g malin / truskawek
300 g borówek / jagód
4 laski cynamonu
1 płaska i niepełna łyżka goździków
4–10 łyżek cukru trzcinowego
Szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
500 ml mleka krowiego lub migdałowego

Sposób przygotowania:
1. Do garnka wlewamy wodę, następnie wrzucamy do niej laski cynamonu oraz goździki (które najlepiej zamknąć w zaparzaczu do herbaty, wtedy będzie łatwo się ich pozbyć z zupy, gdy przyjdzie na to pora). Garnek przykrywamy, nastawiamy na wolnym ogniu i gotujemy zawartość przez 15 minut.
2. Po tym czasie dodajemy do wywaru 4 łyżki cukru (reszta cukru zostaje na sam koniec, kiedy będziemy dosładzać) oraz sól. Gotujemy przez 3 minuty.
3. Następnie do wywaru dodajemy wiśnie, brzoskwinie oraz borówki. Gotujemy je na zmniejszonym ogniu przez 3 minuty, potem dodajemy maliny i gotujemy jeszcze przez 3 minuty.
4. Osobno budyń rozrabiamy w odrobinie mleka, a następnie dodajemy do rozczynu resztę mleka. Potem z garnka czerpiemy chochlę zupy (nie tylko ciecz, ale i owoce), po czym powoli wlewamy ją do budyniu cały czas go mieszając. Jeszcze raz powtarzamy tę czynność, a następnie blenderem miksujemy budyń tak, aby uzyskać wyrazisty kolor cieczy oraz dodatkową gęstość od owoców.
5. Z garnka wyławiamy cynamon oraz zaparzacz z goździkami, a następnie wlewamy budyń. Całość mieszamy i gotujemy 2 minuty. To jest moment, w którym możemy dosłodzić zupę – sprawdzamy, na ile odpowiada nam jej smak i dosładzamy. (My dodałyśmy jeszcze cztery łyżki cukru).
6. Garnek zdejmujemy z ognia. W zlewie kuchennym zatykamy odpływ i napełniamy go jak najzimniejszą wodą. Można wrzucić do niej dodatkowo kostki lodu. Wody ma być tyle, że jak włożymy garnek do zlewu, woda nie wleje się do zupy. Wkładamy garnek do zlewu i zostawiamy na godzinę, by zupa się schłodziła.
7. Kiedy zupa ma temperaturę pokojową, wkładamy ją do lodówki na godzinę–trzy, aby była zimna. Właśnie w takiej formie podajemy ją latem.
Smacznego!

Ciekawostka:
W Polsce mamy podobną, choć cieszącą się o wiele mniejszą popularnością, zupę. To po prostu „zupa owocowa”, którą Polacy lubią podawać z makaronem.




