Kiedy wyobrażamy sobie domowy niedzielny obiad, od razu przychodzą nam na myśl mielone kotlety. W naszym rodzinnym domu, mama bardzo często przygotowywała mielone. Według jej recepturym, do zeszklonej cebulki dodaje się czerwoną paprykę. W takiej formie dodajemy ją do mięsa. Pycha! Przekonajcie się sami…
Jeszcze jedno! Dodatki do kotlecików możecie skomponować sami, ale przyznacie sami, że nie ma to jak klasyk: z gotowanymi ziemniaczkami i mizerią.
Składniki: (na 15 małych kotletów)
250 g mielonego mięsa z wołowiny
250 g mielonego mięsa z wieprzowiny
4 łyżki bułki tartej
+ bułka tarta do obtoczenia kotlecików (polecamy firmy @sano)
2 małe jajka (lub 1 duże)
1 średniej wielkości cebula
1 płaska łyżeczka soli + szczypta soli
1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
Pieprz mielony do smaku
Oliwa z oliwek do smażenia (zarówno cebulki jak i kotlecików)
Sposób przygotowania:
1. Cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę.
2. Rozgrzewamy oliwę na patelni. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulkę, którą posypujemy szczyptą soli i smażymy aż do momentu kiedy będzie zeszklona.
3. Wyłączamy ogień, posypujemy cebulkę słodką papryką i mieszamy. Zostawiamy do ostygnięcia.
4. Do miski wkładamy oba rodzaje mielonego mięsa wraz z jajkami, 4 łyżkami bułki tartej, płaską łyżeczką soli i pieprzem. Dokładnie mieszamy.
5. Dodajemy do mięsa usmażoną cebulkę i jeszcze raz wszystko mieszamy. Sekretem naszych kotlecików jest porządne wymieszanie składników, aby wszystkie składniki idealnie połączyły swoje smaki.

6. Na małym ogniu rozgrzewamy oliwę na patelni.
7. Na talerzyk wysypujemy bułkę tartą, w której będziemy obtaczać kotleciki.
8. Za pomocą łyżki wyjmujemy i odmierzamy sobie masę, aby kotleciki były podobnej wielkości, formujemy kulkę – u nas mniej więcej wielkości piłeczki do ping–ponga, następnie rozpłaszczamy ją i obtaczamy w bułce tartej.
9. Uformowanego kotlecika umieszczamy na patelni z oliwą. Tak samo postępujemy z resztą masy, aż do skończenia.
10. Smażymy z dwóch stron, tak aby miały zarumieniony brązowy kolor. Usmażone kotleciki zdejmujemy z patelni i kładziemy na ręczniku papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu (z dwóch stron).
Smacznego!

Ciekawostka:
Kotlet mielony – ten specjał jest znany pod różnymi nazwami. W Małopolsce mielone mięso, upieczone w chrupiącej panierce, zyskuje miano „sznycla”, natomiast na Śląsku to samo danie jest nazywane „karminadle”. W obu przypadkach chodzi o mielone mięso (często wieprzowe lub mieszanka wieprzowo–drobiowa) opanierowane i usmażone, tworzące pyszny smakołyk.
(Źródło: dobrowolscy.pl)




