Prezentujemy wymarzone śniadanie dla każdej jesieniary i każdego jesieniarza. Cóż może być lepszego od złociutkich, cieplutkich placków dyniowych podanych na słodko? Są niczym pumpkin spice latte w stałym stanie skupienia materii (czyli do jedzenia, nie do picia). Przepis na pumpkin spice latte też znajdziecie na tym blogu. Czas wypróbować jeden i drugi rarytas!
Z tej receptury wychodzi ok 12 placków.
Składniki:
1 kubek purée z upieczonej dyni
(u nas piżmowa, pieczona w małych kawałkach w 180℃ przez ok 20 minut)
2 jajka
1 kubek mąki kukurydzianej
½ kubka mąki ryżowej
½ kubka mąki gryczanej
1 szklanka mleka roślinnego (u nas kokosowe)
1 łyżka oliwy
szczypta soli
2 łyżki cukru brązowego (może być biały lub cukier puder)
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1 łyżka proszku do pieczenia
olej do smażenia
Sposób przygotowania:
1. Trzepaczką mieszamy jajka. Dodajemy resztę mokrych składników – teraz mieszamy je tylko łyżką.
2. W osobnej misce mieszamy suche składniki i łączymy w misce z mokrymi. Masa nie musi być idealnie jednolita.
3. Rozgrzewamy patelnię z tłuszczem. Kładziemy placki i na małym ogniu smażymy je z dwóch stron.
4. Pancakes można podać z roztopioną czekoladą, dżemem, miodem, cukrem pudrem lub świeżymi owocami i orzechami.

Smacznego!
Ciekawostka:
Niektórych może dziwić wykorzystanie dyni w do słodkiego wypieku, innych niekoniecznie. Ci z Was, którzy nie boją się eksperymentować w kuchni pewnie już dawno odkryli, że purée z dyni z powodzeniem może być składnikiem ciast, w tym nawet serników. Jeżeli ktoś chce pójść krok dalej, to może przyrządzić dżem z dyni, na który przepis również znajdziecie na tej stronie.




