Zakwas z buraka już nie jest produktem, który można zdobyć jedynie od babci lub na bazarku. Teraz butelkę takiego zakwasu można dostać prawie w każdym supermarkecie! I fajnie! Ale jeszcze fajniej jak zrobimy taki zakwas samodzielnie. Zaraz się przekonacie, że tu nie ma żadnej filozofii. Zanim przejdziemy do przepisu, zdradzimy Wam jeszcze jedną tajemnicę! My zaczęłyśmy kisić buraki nie dla zakwasu, ale dla kiszonych buraków, które są przepyszne (można je jeść podobnie jak się je kiszone ogórki). Tak oto zakwas był dla nas produktem, który powstawał „przy okazji” i chętnie się go wypijało. Jakie było nasze zdziwienie, gdy się dowiedziałyśmy, że wiele osób robiąc zakwas buraczany wyrzuca buraki, jako zbędny produkt przy produkcji zdrowego napoju. Wielki błąd! Nie róbcie tego – te buraczki są chrupiące i przepyszne! Aby zachowały jednak świeżość, trzymajcie je w lodówce, zanurzone w zakwasie.
To co? Spróbujecie zrobić ten przepis samodzielnie?
Składniki:
4 buraki
3 ząbki czosnku
1 czubata łyżka soli
1l przegotowanej i wystudzonej wody
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
5 ziaren czarnego pieprzu
Potrzebne:
Półtoralitrowy słoik

Sposób przygotowania:
1. Wyparzamy słoik (zalewając go wrzątkiem).
2. Buraki myjemy i obieramy ze skórki (polecamy robić to w rękawiczkach, dla własnego bezpieczeństwa). Kroimy je w słupki.
3. Obieramy ze skórki czosnek.
4. Na dnie słoika wykładamy ząbki czosnku, liście laurowe, pieprz oraz ziele angielskie.
5. Następnie wkładamy do słoika buraki, najlepiej układając je pionowo – tak, by były ciasno upchnięte i po zalaniu wodą nie pływały luzem, a tym bardziej, by nie wypłynęły na powierzchnię, ponieważ mogą wtedy spleśnieć.
6. W dzbanku lub garnku mieszamy wodę z solą – na litr przegotowanej wody przypada jedna czubata łyżka soli. Można zrobić tę mieszankę, gdy woda jest jeszcze gorąca (lub ciepła), wtedy sól łatwiej się w niej rozpuści, natomiast my mamy w zwyczaju zalewać buraki do kiszenia ostudzoną wodą.
7. Zalewamy buraki w słoiku osoloną (i ostudzoną) wodą. Jeżeli jest jeszcze miejsce w słoiku, można dorobić słonej mieszanki i dolać wody tak, by wypełnić nią cały słoik.
8. Teraz upewniamy się, że żaden kawałek buraka nie pływa luzem i zamykamy słoik. Można do tego użyć talerzyka lub (jak u nas) pokrywki od słoika, z której została zabrana uszczelka.
9. Słoik ustawiamy w ciepłym miejscu, najlepiej tak, by mieć go na widoku. Kiszenie trwa około trzy dni, ale dobrze jest obserwować słoik, zwłaszcza powierzchnię wody i jeśli robi się na niej pianka, to należy usunąć ją czystą łyżką tak, by uniemożliwić powstawanie pleśni.
10. Po trzech dniach próbujemy zakwasu i buraków. Jeśli odpowiada nam ich smak to wkładamy słoik do lodówki.
Smacznego!

Ciekawostka:
Można zlać zakwas do osobnej butelki, ale w taki sposób, by jego część wciąż została w słoiku z burakami (a one były przykryte płynem). Jeżeli zlewamy cały zakwas z buraków to musimy buraki zjeść bardzo szybko, albo wyrzucić do kosza. Trzymanie ich parę dni nie ma większego sensu, bo się zepsują, a wtedy i tak trzeba będzie je wyrzucić. Nasza porada brzmi jednak – dajcie burakom szansę i zjedzcie chociaż część z nich!




