Składniki: 
350 g suchej ciecierzycy
1 cebula
3 ząbki czosnku
Kawałeczek świeżego imbiru (mniej więcej wielkości dna małej łyżeczki)
1 łyżka soli
1 łyżka kminu rzymskiego
1 łyżka kolendry w ziarnach
1 łyżeczka mielonego pieprzu
1/2 łyżki cynamonu
1/2 łyżki gałki muszkatołowej
Pęczek natki pietruszki
Olej do smażenia 8
*Nam wyszło 30 kotlecików*
Sposób przygotowania:
¡Ciecierzycę wsypujemy do miski, zalewamy wodą i moczymy całą noc!
1. Odcedzamy ziarna ciecierzycy i wsypujemy do blendera/ termomixa/ miski.
2. Dodajemy obraną cebulę, imbir i ząbki czosnku. Dodajemy resztę składników i mielimy blenderem na gładką masę.
3. Rozgrzewamy olej na patelni (dosyć głęboki). Lepimy kulki wielkości orzecha włoskiego i smażymy z dwóch stron tak, aby się zarumieniły.
4. Zdejmując z oleju kładziemy na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Polecamy podać z hummusem!
Smacznego !
Ciekawostka:
Pochodzenie falafela jest przedmiotem sporu. Izrael uznaje go za swoje danie narodowe, co budzi sprzeciw krajów arabskich, które również przypisują sobie jego korzenie. Izraelczycy twierdzą, że falafel jedzono już za czasów Jezusa na terenach Syrii i Egiptu, co potwierdzają w turystycznych broszurach. Kraje arabskie zdecydowanie odrzucają tę narrację, a konflikt trwa od lat. Falafel stał się symbolem najbardziej zaciętego kulinarnego sporu, przewyższając nawet spory o hummus czy tabbouleh.
źródło: kukbuk.pl




